Główna sekcja

Matka jest kobietą, która jest również kamykiem

Matka jest kobietą, która jest również kamykiem



We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Jak myślisz, co jest piękną biżuterią, staromodnymi książkami, latami dodatków do gotowania lub nową, jeśli mamy najbardziej błogosławione dzieci?

Kiedy jestem w moim niezapomnianym pudełku - Zawsze robię dla siebie miłe rzeczy - Muszę zdawać sobie sprawę, że oprócz biletów na koncerty młodzieżowe, bilety autobusowe, pocztówki, małe rzeczy, które dostaję od dzieci, zaczynają być coraz bardziej obecne. Opaski szpitalne zawsze biją moje imię z kolekcji, ale nawet te, które zostały włączone od tego czasu ... razem, gdy byłem w ciąży z podwójnym dziobem), kasztanową dziurą i kasztanową lalką (czyli my), pierwszy rysunek, który zrobiłem z fecnin (brutalny ziemniak, jak sądzę, ma rzeczywistość) - i tak dalej.Nie przechowuję wszystkiego, ponieważ nie byłby w stanie go przechowywać: gromadzi się na co dzień z wszelkiego rodzaju pozdrowieniami, prawdziwym entuzjazmem i miłością. Spoglądasz na moją twarz, chcesz, żebym się ze mną dobrze bawił. Wiele razy dzieje się tak, gdy widzisz, że mój nastrój jest zły, nie jestem toponem, z dala od zgiełku, zgiełku, buntu i uwierz mi, albo mam ból głowy w miejscu pracy. ha możesz przyjść do mnie z dowolnymi drobnymi prezentami, to, co przychodzi jej do serca, wywoła uśmiech na mojej twarzy, natknie się na monotonne kino wewnętrzne, które zaraz zapomni. Wiesz, kamyk podnosi moje zmarszczki, gdy wkłada je do mojej dłoni, dodaje prawdziwą opowieść o tym, jaka to magia, dlaczego została stworzona i przeznaczona przeze mnie. I to zawsze jest przydatne, zawsze warte swojej ceny, nie możesz dać czegoś, czego nie umknąłbyś. Tak, chrząszcze i błotniste robaki zyskują nową wartość, gdy przynosisz mi małą dłoń, aby się ustabilizować, podziwiać, a nawet zapytać, zabrać mnie do domu i malować, rysować, trzymać, trzymać. o ile lepiej jest „obecny” w moim codziennym życiu (organizując w głowie listy rzeczy do zrobienia), o ile mniej jest przetrwanie i korzystanie z lekcji chwili. Tego też mnie nauczył, aw takim razie było mi przykro, że się spieszyłem. Zawsze myślą, że wiele mnie nauczyli, pomogli mi „zostać tu i teraz”, trochę się zarumieniły, pomogły mi spędzić najmniejsze godziny, aby przetrwać w środkowych godzinach. Każdy kamyk i żołądź przypomina mi o tym i popycha mnie w moje ręce, które mają miejsce w mieszkaniu. Oczywiście nie jestem naiwny, wiem, że z czasem będzie trzeba go zbierać, ale w międzyczasie te skarby przypominają mi, że czasami warto skupić się na tym, co naprawdę ważne w życiu. Dlatego uwielbiam wszystko, co dostaję od mojego młodzieńca.Powiązane materiały:
  • Spokojnie, mamo, dobrze ci idzie
  • Wiesz czego chcę? Minuta na zachód!
  • Dlatego dobrze jest być matką
  • 13 nawyków szczęśliwych matek